Google to najpopularniejsza obecnie wyszukiwarka, stworzona przez Siergieja Brina i Larry'ego Page z Uniwersytetu Stanford. Ma szerokie grono stałych zwolenników ze względu na swoją skuteczność. Zawiera ona także polskie strony internetowe. Możesz jej używać więc nie tylko do angielskich zapytań, ale także do polskich lub w dowolnym innym języku. To jej niewątpliwa zaleta!
Opatentowany mechanizm budowania rankingu odszukanych stron pozwala zwracać bardziej adekwatne odpowiedzi niż ma to miejsce w przypadku "tradycyjnych" wyszukiwarek. Strategia polega na ocenie ważności strony m.in. na podstawie liczby odnośników, które do niej prowadzą oraz częstotliwości odwiedzin (odpowiada za to specjalne oprogramowanie o nazwie PageRank). A więc im częściej strona rekomendowana jest przez inne serwisy, tym wyższą pozycję zajmować będzie w rankingu. Google bada również "jakość" takich odnośników – jeżeli znajdują się one na stronie, która ma już wysokie notowania, taki głos ma również odpowiednio duże znaczenie.
Co ciekawe w Google, baza danych oprócz odnośników gromadzi także sporą część indeksowanych dokumentów. Jest to szczególnie przydatne, gdy strona, której poszukuje internauta została już usunięta lub jest w danej chwili niedostępna. Z technologii wyszukiwawczych Google korzystają największe portale: na świecie Yahoo!, w Polsce m.in. Wirtualna Polska.
Nowa wyszukiwarka MSN sprawuje się o wiele lepiej niż jej poprzednia wersja. Obecnie można ją już nazwać wyszukiwarką. Wyniki, które prezentuje są zbliżone do wyników z Google i strona dobrze wypozycjonowana w Google zajmuje wysokie pozycje również w tej wyszukiwarce. Czas indeksacji poprzedniej wersji MSN wynosił 6 miesięcy. W nowej wygląda to znacznie lepiej.
W najnowszej wersji wyszukiwarki Microsoftu istnieje możliwość geograficznej personalizacji wyników wyszukiwania. Po ich wyświetleniu internauta może wybrać opcję "near me", czyli "blisko mnie" i wtedy wyszukiwarka dobierze wyniki bliskie jego IP lub wybranego przez internautę adresu. MSN wykorzystuje do wyszukiwania również swoją encyklopedię, czyli Encartę. Przy wyszukiwaniu niektórych haseł opisanych przez dany wskaźnik, np. "San Francisco population" serwis automatycznie odwoła się do zasobów encyklopedii. Podobnie po wpisaniu nazwisk sławnych muzyków, wyszukiwarka odwoła się do swojego serwisu MSN Music, gdzie będzie można obejrzeć muzyczne zasoby. Wadą najnowszej wersji wyszukiwarki jest to, co powinno być jej głównym atutem, czyli celność w wyszukiwaniu. Wpisując nazwiska niektórych autorów i nazwy ich dzieł, oczekiwalibyśmy raczej prezentacji treści ich książek czy produktów ich autorstwa, a nie czyiś wypowiedzi na ich temat. A takie właśnie wyniki możemy zobaczyć, szczególnie przy bardziej zaawansowanym wyszukiwaniu. Osobną kwestią jest to, że z tym problemem możemy mieć do czynienia w każdej wyszukiwarce. Wpisując hasło "Czesław Miłosz Dolina Issy" w Google, otrzymujemy w wynikach wyszukiwania w pierwszej kolejności ogólne informacje o nobliście, dopiero na dalszych miejscach opis powieści. Nie ma też wśród pierwszych dziesięciu prezentowanych wyników sklepu, w którym można by książkę zakupić. Wpisując to samo hasło w wyszukiwarce MSN, na pierwszym miejscu znajdziemy omówienie wybranej powieści i już na trzecim miejscu sklep, który ją oferuje. MSN radzi sobie też lepiej z literówkami. Przy błędnym wpisaniu imienia poety wyszukiwarka tej firmy sugeruje poprawną odpowiedź. W wyszukiwarce MSN beta ta funkcja nie uruchamia się przy tym haśle. Trzy największe wyszukiwarki świata: Google, Yahoo! i MSN walczą o krocie z płatnych odnośników, które obecnie cieszą się największym wzięciem wśród reklamodawców. Google indeksuje już ponad 8 mld stron, MSN około 5 mld. Microsoft nie zamierzał udoskonalać istniejącej wyszukiwarki, jak to czyni konkurencja, lecz stworzył całkiem nowy search engine. Wcześniejsza wyszukiwarka oparta była na technologii konkurencyjnego Yahoo!.